Na Światowym Kongresie w Waszyngtonie, który odbył sie w czerwcu tego roku, Astra Tech poinformowała, że rzuca wyzwanie dotychczasowym standardom leczenia implantologicznego, w odniesieniu do zachowania kości w obszarze brzeżnym. Obecnie obowiązujące w tej dziedzinie normy, oparte na badaniach prowadzonych z wykorzystaniem innych systemów implantologicznych, akceptują utratę tkanki kostnej
na poziomie 1,5 mm po pięciu latach od zabiegu.
Dlaczego uważa Pani, że konieczne jest wyznaczenie nowych standardów?
Obowiązujące obecnie standardy ustalono w 1986 roku, a od tego czasu wiele się wydarzyło. Wtedy przyjęto wiele kryteriów mających na celu pomiar i kontrolę leczenia implantologicznego, aby możliwa była ocena jego bezpieczeństwa, skuteczności i przewidywalności. Początkowo skupiano się na odtworzeniu funkcji, jednak obecnie tyle samo uwagi przykłada się do estetyki i uproszczenia terapii zarówno do klinicysty, jak i pacjenta. Przez wiele lat, zarówno metody, jak i produkty stosowane w leczeniu implantologicznym, były stale rozwijane i udoskonalane. Uważamy, że standardowe normy należy także aktualizować, by odpowiadały one obecnemu stanowi wiedzy i możliwości. Nie ma najmniejszego powodu, by klinicysta lub pacjent zadowalali się czymś, co nie jest najlepsze.
Astra Tech jest obecnie czwartą firmą na rynku implantów stomatologicznych. Dlaczego przywiązujecie tyle uwagi do ustalania nowych standardów? Czy nie jest to zwykle zadanie lidera rynku?
Zawsze przywiązywaliśmy dużą wagę do badań, nauki i dokumentacji. Obserwując przez wiele lat, na przykładzie naszego systemu, możliwości utrzymania kości w obszarze brzeżnym, wiedzieliśmy od dawna, że w naszym systemie jej poziom jest wyjątkowo dobrze zachowywany. Po zebraniu dostępnych danych, po ich uporządkowaniu i ustrukturyzowaniu oraz porównaniu z obowiązującymi normami, jesteśmy gotowi przedstawić nasze wyniki społeczności implantologicznej. Okazuje się, że przy stosowaniu systemu implantologicznego Astra Tech, ubytek tkanki kostnej w obszarze brzeżnym, w ciągu pięciu lat od zabiegu, wynosi maksymalnie jedyne 0,4 milimetra. Jest to wskaźnik przynajmniej trzykrotnie lepszy, niż stosowana w branży norma, która zakłada utratę kości na poziomie około 1,5 milimetra. Oznacza to, że przedstawiciele środowiska stomatologicznego, powinni postawić dawniej przyjmowane wielkości pod znakiem zapytania oraz stawiać wyższe wymagania stosowanym przez siebie systemom implantologicznym, zarówno w odniesieniu do dokumentacji, jak i wyników, mając na uwadze przede wszystkim korzyści płynące z tego dla pacjentów.
Mówimy tu o wymiarach milimetrowych - czy ma to rzeczywiste znaczenie?
Dla pojedynczego pacjenta, utrata 1 milimetra kości może oznaczać różnicę między sukcesem a porażką. Jeśli mamy do czynienia z trudnym przypadkiem, gdzie ilość kości jest ograniczona, to z punktu widzenia rezultatu końcowego, każdy milimetr jest bardzo ważny. W okolicy trzonowców ten milimetr może oznaczać przywrócenie funkcji lub jej brak. Jeśli chodzi o estetykę, to 0,5 milimetra może oznaczać różnicę pomiędzy zdrowymi, wyglądającymi naturalnie tkankami, a nieestetycznymi czarnymi trójkątami między zębami.
Profesor Tomas Albrektsson, zajmujący się badaniami nad biomateriałami na Akademii Sahlgrenska Uniwersytetu w Geteborgu w Szwecji, był jednym z autorów artykułu naukowego z 1986 roku, który był podstawą obowiązującej obecnie normy. Jaka była jego reakcja na Państwa wyzwanie?
Zgodził się, że być może nadszedł już czas na poddanie standardu z 1986 roku nowej ocenie, i że według nowej wiedzy standard ten powinien dopuszczać jako wartość zadawalającą najwyżej 50% zakresu akceptowanego obecnie poziomu resorpcji kości.
Czy zamierzacie Państwo działać na rzecz nowego consensus meeting (spotkania mającego ustalić konsensus) w celu ustalenia nowego standardu w tym zakresie?
Nie uważam, by powinna to robić firma produkująca implanty. Możemy przedstawić naszą dokumentację, ale consensus meeting i nowe standardy leczenia implantologicznego powinny zostać opracowane i ustalone przez społeczność akademicką.
Zmiana poziomu kości w obszarze brzeżnym obserwowana w badaniach prospektywnych z implantami Astra Tech.
Na jakiej podstawie twierdzą Państwo, że Astra Tech Implant System™ powoduje, w okresie pięciu lat od zabiegu, utratę kości na poziomie jedynie 0,3 milimetra lub mniejszym?
Powyższy wykres ilustruje osiągane przez nas wyniki. Podsumowaliśmy wszystkie radiograficzne badania prospektywne na naszych implantach, posiadających cechy Conical Seal Design™, Connective Contour™ oraz MicroThread™, przeprowadzone na pełnych grupach badanych pacjentów, u których wykonano standardowy zabieg implantacji. W ich efekcie powstało 12 artykułów naukowych, na których opieramy przedstawione wyniki.
Jaka według Państwa będzie reakcja konkurencji?
Mamy nadzieję, że zbadają i zaprezentują swoją dokumentację dotyczącą poziomu zachowania kości w obszarze brzeżnym, w porównaniu ze standardową normą i naszymi wynikami - standardem Astra Tech. Jeżeli nie posiadają takiej dokumentacji, to najwyższy czas, by zaczęli nad tym pracować.
Czy chciałaby Pani dodać coś jeszcze na zakończenie?
Chciałabym zachęcić do tego, aby zachować krytycyzm czytając artykuły naukowe: wnioski mogą brzmieć naprawdę dobrze, ale jakie fakty naukowe były ich podstawą?